Nieco ponad połowa Polaków ma w domu jakieś zwierzę. W Polsce palmę pierwszeństwa ma pies – szacuje się, że jest ich w naszym kraju ok. 7,5 mln. Kotów jest o około milion mniej, choć i te zdobywają sobie coraz większe grono sympatyków. Dziś wszyscy niezależnie czy wolimy psy czy koty obchodzimy Światowy Dzień Zwierząt. To globalne święto obchodzone przez obrońców praw zwierząt w ponad 70 krajach. Bo o problemach zwierząt – i to nie tylko tych domowych – warto mówić szczerze i głośno.

Światowy Dzień Zwierząt obchodzony jest corocznie 4 października. Jednoczy on ludzi, którzy opowiadają się za lepszym traktowaniem zwierząt i działają na ich rzecz. Dziś święto zmieniło się w globalny ruch, który za cel stawia sobie, by uczynić świat lepszym miejscem dla wszystkich zwierząt.

4 października to także święto Franciszka z Asyżu, patrona ekologii i zwierząt. Święty Franciszek z Asyżu uważał, że natura jest „zwierciadłem Boga”. Nazywał wszystkie stworzenia swoimi „braćmi” i siostrami, a nawet głosił kazania ptakom. Wierzył, że istoty ludzkie mają obowiązek chronić przyrodę jako szafarze Bożego stworzenia. Przekazy głoszą, że święty Franciszek potrafił rozmawiać ze zwierzętami, dlatego jest przedstawiany w licznych dziełach sztuki w otoczeniu zwierząt.

Coroczne obchody Światowego Dnia Zwierząt mają na celu właśnie poprawę dobrostanu zwierząt na całym świecie. Zaangażowanie rośnie w zadziwiającym tempie i jest obecnie powszechnie akceptowane i celebrowane na wiele różnych sposobów w wielu krajach, bez względu na narodowość, religię, wiarę czy ideologię polityczną.

Światowy Dzień Zwierząt to na całym świecie okazja do organizowania wydarzeń edukacyjnych, dni otwartych schronisk, imprez związanych z adopcją zwierząt, a w wielu kościołach tego dnia odbywają się błogosławieństwa zwierząt. Aktywiści z całego świata wykorzystują ten dzień, aby zwrócić uwagę na wiele wyzwań stojących przed zwierzętami we współczesnym świecie.

Ogromny przemysł stworzony wokół zwierząt domowych, programów telewizyjnych związanych ze zwierzętami, ogrodów zoologicznych, akwariów, afrykańskich podróży na safari, a nawet pluszowych zabawek sugeruje, że ludzie mają głębokie pragnienie połączenia się z dzikim królestwem zwierząt. Wielu z nas czerpie głęboką radość, towarzystwo i uzdrowienie od zwierząt, które mieszkają w naszych domach. Łączymy się również ze zwierzętami, identyfikując się z ich cechami: np. mądra sowa, pracowita pszczółka, leniwy leniwiec, opiekuńcza niedźwiedzica, podstępny szczur czy psotny szop.

Dzikie zwierzęta od dawna urzekają ludzką wyobraźnię. Każda kultura w historii zawiera dziką przyrodę w swoim folklorze, tradycjach, mitologii i sztuce. Od rysunków jaskiń po bajki Ezopa, nasze pokrewieństwo ze zwierzętami jest tak starożytne i wszechobecne, że jest praktycznie uniwersalne. Być może dlatego, że instynktownie wiemy, że koegzystencja ze zwierzętami jest dla nas dobra – potwierdzają to liczne badania pokazujące emocjonalne i fizyczne korzyści z posiadania zwierząt.

Powinowactwo do zwierząt może być także zakorzenione w podobieństwach ekspresji emocjonalnej, które są wspólne dla ludzi i zwierząt. Znasz uczucie, gdy twoje włosy stają dęba, bo coś przerażającego lub groźnego czyha za rogiem? To fizyczna reakcja na strach, którą przejawiają również psy, koty, konie, krowy, świnie, lwy, hieny, antylopy, nietoperze i gryzonie. Słonie natomiast opłakują zmarłych, podobnie jak my.

Oczywiście nie każdy lubi zwierzęta. Węże i pająki są potępiane w wielu kulturach na całym świecie. Niezależnie od Twoich uczuć do zwierząt, ludzie żyli i ściśle z nimi współpracowali z nimi od wieków. Od kotów dotrzymujących towarzystwa w starożytnym Egipcie, przez gołębie pocztowe w XIX wieku, po psy terapeutyczne i wykrywające bomby w szpitalach i jednostkach wojskowych, od dawien dawna potrzebujemy zwierząt do naszego przetrwania. Dlatego właśnie powinniśmy o nie dbać.

Francuski odkrywca Jacque-Yves Cousteau powiedział kiedyś: „Chronimy tylko to, co kochamy, kochamy tylko to, co rozumiemy i rozumiemy tylko to, czego nas uczono”. Niech dzisiejszy dzień zainspiruje nas do zrobienia czegoś dobrego dla zwierząt. Może podrzucisz ciepły koc do schroniska lub weźmiesz tamtejszego psa na spacer? A może wrócisz wcześniej z pracy i spędzisz dzień ze swoim pupilem? A jeśli brakuje ci czasu na obcowanie ze zwierzakiem, może wesprzesz jakąś organizację lub fundację, która zajmuje się ochroną zwierząt, zwłaszcza ginących gatunków…  Każdy z nas może zrobić dla zwierząt tylko drobiazg, ale razem właśnie dzięki tym drobiazgom uczynimy świat lepszym dla naszych „braci mniejszych”.